Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki. Pokaż wszystkie posty

1.10.2015

Mokosh - olej lniany


Znajdując chwilkę, gdzieś pomiędzy wszystkim co się dzieje postanowiłam napisać coś króciutkiego na temat Oleju lnianego Mokosh, który znalazł się w sierpniowym Shiny box.

Olej lniany uzyskuje się przez tłoczenie na zimno nasion lnu (Linum usitatissimum). Nie tylko sprawdza się doskonale na schorzenia układu pokarmowego czy błon śluzowych, gardła, przełyku, ale przede wszystkim w kosmetyce. Zawiera witaminę E, kwasy nasycone oraz NNKT.
Wspomaga między innymi usuwanie z organizmu wolnych rodników tym samym spowalniając starzenie się skóry, wspomaga gojenie się ran, działa ochronnie na powłokę lipidowa skóry, zapobiega rozdwajaniu końcówek włosów. Regeneruje i normalizuje skórę.


Chociaż wciąż jeszcze posiadam otwarty olejek avokado Delawell z marcowego jeszcze Shiny (jest baaardzo wydajny, pomimo częstego stosowania wciąż go mam), postanowiłam zaryzykować i otworzyć ta sporą, bo aż 100 ml buteleczkę oleju lnianego Mokosh. Naczytałam się o nim wiele dobrego (co z resztą możecie dostrzec powyżej), z reszta jak o wielu olejach myślę, że teraz zachwyt nad olejami wszelkiego rodzaju przeżywa największy rozkwit, ale co się dziwić w końcu ludzie dostrzegli, że najlepsze dla nas jest to co z natury ;)
Ale wracając, olej ma zapach nie najprzyjemniejszy, aczkolwiek już jestem do niego przyzwyczajona ponieważ wcześniej piłam olej lniany spożywczy i zapach już zupełnie mi nie przeszkadza.  Ma intensywnie żółtą barwę, jest bardzo delikatny w działaniu, ale skuteczny. Dobrze nawilża i zmiękcza skórę, łagodzi podrażnienia i fajnie sobie radzi ze skóra tłustą i mieszaną, zdecydowanie widoczna jest redukcja niedoskonałości, a skóra zaczyna wyglądać dużo zdrowiej. Myślę, że dobrze sprawdzi się też przy skórze suchej czy w pielęgnacji suchych włosów, chociaż ja nie próbowałam osobiście. 
Może być też dobrą baza do maseczek z glinek, sprawdzałam i efekty były bardzo ładne. 

A jakie są wasze ulubione oleje? Co sądzicie o oleju lnianym, spożywczym i kosmetycznym?

2.09.2015

Olej Tamanu - działanie i przeznaczenie



Jeden z tych olei, których działanie jest mocno widoczne, a stosowanie daje bardzo dobre efekty. 
Został odkryty już wiele wieków temu, a na przełomie lat na jego temat przeprowadzono szereg badań dotyczących zastosowania i działania olejku, szczególnie w kwestiach dermatologicznych.
W przebiegu tych licznych badań zostały dowiedzione naukowo  jego właściwości lecznicze, dzięki czemu jest on doskonałym preparatem do walki z chorobami skóry, bliznami czy oparzeniami (także słonecznymi).

Tłoczony na zimno Tamanu (Calophyllum Inophyllum) otrzymujemy z nasion drzewa o tej samej nazwie. Ma gęstą ciemnozieloną konsystencję i dość nieprzyjemny gorzki zapach (trochę śmierdzi). 
Olej posiada szereg właściwości od antyseptycznych, przez przeciwzapalne po regenerujące. 
Co więcej olej Tamanu to bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, którym zawdzięczamy  chociażby odpowiednie nawilżenie naszej skóry.
Olej ma także właściwości wspomagające regenerację tkanek, dlatego dobrze się sprawdzi w leczeniu blizn, oparzeń czy rozstępów, poprzez ich uelastycznienie i ożywienie. Warto go stosować zatem w różnego rodzaju podrażnieniach, przy drobnych rankach, trądziku, zaskórnikach, wszelakich zmianach skórnych.

Szczególnie polecany przy skórze wymagającej, czyli tłustej, zanieczyszczonej z różnego rodzaju problemami, ale sprawdzi się też przy skórze dojrzalej. 
W związku z tym, że olej ma działanie również przeciwbólowe i przeciwzapalne, mówi się (a przynajmniej tak czytałam), że można go stosować przy schorzeniach reumatologicznych, jednak szczerze mówiąc działanie w kwestii dermatologicznej dużo bardziej mnie przekonuje, myślę, że poradzi sobie ze zmianami skórnymi o podłożu zapalnym, natomiast nie sądzę, aby miał on istotny wpływ na redukcję np. zapalenia wewnątrzstawowego i "smarowanie nim kolana" nic nie da.

Olej tamanu w temperaturze pokojowej
Możemy stosować olejek sam w 100% stężeniu bezpośrednio na skórę lub po zmieszaniu go z innym olejkiem np. arganowym, macadamia czy ze słodkich migdałów (takiego ja używam) otrzymamy wtedy lepszą konsystencję, którą łatwiej będzie nałożyć. Nadaje się też do stoswania punktowego, wtedy nie musimy go niczym rozcieńczać. Olejek  też możemy dodawać do kremów czy balsamów. Czy też w pielęgnacji włosów, które staną się mocniejsze i zdrowsze. 

Olej należy przechowywać w lodówce.

Musze przyznać, że pomimo iż olejek ma gęstą konsystencję wchłania się dość dobrze, nie spływa, a skóra staje się dobrze nawilżona i pozbawiona podrażnień. Po jego używaniu zauważyłam też na pewno redukcję zaczerwienienia blizn, stały się bledsze i bardziej elastyczne. Jak wcześniej pisałam ja mieszam Tamanu z olejem bazowym jakim w tym przypadku jest olej ze słodkich migdałów, który jest dość neutralny, dzięki czemu dużo łatwiej jest mi go nakładać i nie zapycha porów.
Dodatkowym plusem jest fakt, że jest on bardzo wydajny, mam buteleczkę 15 ml już bardzo bardzo długo i wciąż dna nie widać. :)

Podsumowując olej tamanu jest jednym z ciekawszych olejków jakie stosowałam przy problemach chociażby z trądzikiem, a jego działanie jest dużo lepsze od tak rozpowszechnionego olejku z drzewa herbacianego, dlatego jak nie macie pomysłu już np.: n to jak zredukować blizny po trądziku spróbujcie olejku tamanu. ;)


Przypominam o rozdaniu :)

 http://versatilecorner.blogspot.com/2015/08/konkurs-czyli-pierwsze-mini-rozdanie.html


 Od dzisiaj też możecie zaglądać na oficjalnego Instagrama Versatile Corner.

https://instagram.com/versatile.m/


26.08.2015

Shinybox - Sierpień 2015


Po ostatnich Shinybox'ach niewiele oczekiwałam poprzednie 2 edycje nie powalały, były raczej dobre, bądź przeciętne, dlatego też nie czekałam jakoś specjalnie na tę sierpniową z obawy, że znów nie będę zadowolona w pełni.


 Jednak muszę z wielką radością stwierdzić, że w tym miesiącu Shinybox prawdziwie mnie zaskoczył i to bardzo pozytywnie, pudełko ma na prawdę świetną zawartość, no może poza tatuażami, z którymi nie bardzo wiem co zrobić ;)



W sierpniowym pudełeczku znajdziemy:
- MOKOSH olej lniany kosmetyczny
- YASUMI maseczka regenerująca na noc
- SYLVECO lipowy Płyn micelarny
- LIV DELANO Oriental Touch Sorbet do rąk
- INGRID COSMETICS lub SILCARE lakier do paznokci (mi przypadł jasnoróżowy Silcare z czego się cieszę, ponieważ czerwonych lakierów już mam nadmiar)
- SILVERTATTOO zestaw tatuaży ozdobnych
- SKIN79 Krem BB próbka jako gratis

Wszystkie produkty były pełnowymiarowe z czego bardzo się cieszę w dodatku większość będę testować po raz pierwszy.


Nowa edycja równiez zapowiada się ciekawie, podobno mamy w niej znaleźć, aż 7 pełnowymiarowych produktów. :)

A Wam jak się podoba najnowszy Shinybox?